Nasz zespół
- Artur Nowak
Redaktor naczelny
pr (@) satprnews.com - Klaudia Nawrocka
Dziennikarz - Marcin Rupert
News publisher
Wyślij newsa!
- Wyślij notkę prasową na adres email pr (wstaw małpę: @) satprnews.com
Zakończenie części technicznej negocjacji Polski z ESA

Z dostępnych informacji wynika, że w lutym zakończyła się część techniczna negocjacji członkostwa Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej. Od tego czasu trwają rozmowy na szczeblu politycznym pomiędzy poszczególnymi resortami.
28 listopada 2011 roku w Paryżu rozpoczęły się negocjacje akcesyjne pomiędzy Polską a Europejską Agencją Kosmiczną (ESA). Rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z ESA to niewątpliwie jedno z najważniejszych wydarzeń w sferze polskiej nauki i techniki w ostatnich latach. Dzięki wejściu do ESA polski przemysł oraz instytucje naukowe z pewnością zyskają nowe perspektywy rozwoju.
Z dostępnych informacji wynika, że część techniczna negocjacji zakończyła się w lutym. Wówczas to negocjatorzy z Polski uzgodnili ogólne warunki członkostwa naszego kraju w ESA. Do tego etapu doszło po serii spotkań z przedstawicielami Agencji, podczas których dyskutowano kolejne elementy obecności Polski w ESA. Dlatego też w styczniu, na tradycyjnym noworocznym przedstawieniu planów ESA, dyrektor generalny tej Agencji - Jean-Jacques Dordain - mógł poinformować o toczących się negocjacjach z Polską.
W tej chwili obecność Polski w ESA jest przedmiotem rozmów na szczeblu politycznym pomiędzy poszczególnymi ministerstwami. Te rozmowy toczą się dość długo, ponieważ w ostatnich miesiącach rząd Polski zajmuje się kilkoma ważnymi sprawami dla społeczeństwa. Niemniej jednak jest możliwe, że finalna decyzja dotycząca dołączenia Polski do ESA jeszcze w tym roku powinna zapaść w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Pojawiły się także nieoficjalne wartości dotyczące składki Polski do ESA. Wartości, jakie pojawiają się w obecnych rozmowach to od kilkunastu do nawet 25-30 milionów EUR rocznie. W dalszych latach możliwy jest wzrost funduszy na projekty kosmiczne w Polsce - nawet do 50 milionów EUR w 2017 roku, łącznie z projektami Komisji Europejskiej i EUTMESAT.
Warto tu wspomnieć, że jesienią (prawdopodobnie w listopadzie) odbędzie się Rada Ministrów państw członkowskich ESA, pierwsza od czterech lat. Z wielu względów może to być bardzo ważne posiedzenie, które zadecyduje o kształcie i kierunku rozwoju ESA nie tylko na najbliższe kilka lat, ale prawdopodobnie i na dekady. W trakcie tego posiedzenia powinno zapaść kilka decyzji dotyczących przyszłości/następców programu ATV czy Ariane 5, obecności Europy na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) oraz programów realizowanych wspólnie z Unią Europejską - takich jak Galileo czy GMES. Są to ważne kwestie, które już dotyczą Polski (w szczególności Galileo i GMES). Dlatego warto, aby przedstawiciele naszego kraju jesienią mogli aktywnie uczestniczyć w tych posiedzeniach i wypracować optymalne rozwiązania dla Polski.
Start Ariane 5 z satelitami komunikacyjnymi na pokładzie
Szesnastego maja, o godzinie 00:13 CEST rakieta Ariane 5 wyniosła na swoim pokładzie dwa komercyjne satelity telekomunikacyjne. Satelity zostały prawidłowo umieszczone na orbitach transferowych, skąd w kilka tygodni dotrą do docelowych punktów na orbicie geostacjonarnej.
Pierwszy satelita, JCSAT-13 zapewni usługi telekomunikacyjne dla prywatnego operatora w Japonii, natomiast drugi VINASAT-2 dla operatora w Wietnamie. Przewidywany okres operacyjny to 15 lat. Oba satelity zostały zbudowane przez firmę Lockheed Martin w oparciu o różne wersje platformy A2100. Była to 42. i 43. platforma tego typu zbudowana przez tego wykonawcę, oraz 100. i 101. satelita geostacjonarny.
Ten start był 48. udanym lotem rakiety Ariane 5 w historii, natomiast drugim w tym roku. Podczas pierwszego został wyniesiony transportowiec ATV-3. Kolejny lot zaplanowany jest na 19 czerwca, w trakcie którego Ariane 5 wyniesie satelitę telekomunikacyjnego EchoStar XVII i satelitę meteorologicznego MSG-3 na potrzebę programu EUMETSAT.
W czasie dzisiejszego startu padł duży, okrągły rekord 300. ładunków wyniesionych przez rakiety konsorcjum Arianspace z Gujany Francuskiej. Rekord dotyczy ładunków podstawowych i nie obejmuje 50 satelitów ładunku drugorzędnego, które w wybranych lotach wynoszone są razem z ładunkiem podstawowym.
Zobacz również:
Pierwszy satelita A2100 ukończył 15 lat
(ArianeSpace, PFA)
Druga seria testów silnika J-2X rozpoczęta

Pod koniec ubiegłego miesiąca amerykańska agencja kosmiczna NASA rozpoczęła testy silnika nowej generacji, który ma umożliwić ludziom rozpoczęcie eksploracji głębokiej przestrzeni kosmicznej. Na ten rok zaplanowanych łącznie zostało 16 testów tego silnika oraz jego oprzyrządowania.
Testy silnika J-2X przeprowadzane są w ośrodku Stennis agencji NASA (Missisipi, USA) na stanowisku testowym A-2. Inżynierowie liczą, iż tegoroczna seria testów będzie równie owocna jak zeszłoroczna, pierwsza seria. Silnik J-2X ma być motorem napędowym górnego stopnia budowanej obecnie przez NASA nowej, ciężkiej rakiety SLS (Space Launch Systems).
{youtube}1TGmeQII_ss{/youtube}
Materiał ukazujący 3-miesięczne przygotowania do tegorocznych testów wersji demonstracyjnej silnika J-2X. Pierwsze odpalenie miało miejsce 26 kwietnia, kolejne - o długości 7 sekund i spodziewanym osiągnięciu niecałych 83% mocy - zostanie przeprowadzone dzisiaj / Credits: youtube.com, NASAMarshallTV
W czasie zeszłorocznej serii testów wykorzystano pierwszy egzemplarz demonstracyjny nowego silnika. Próby ogniowe odbywały się na stanowisku testowym na poziomie morza. Tegoroczne testy będą już bardziej zaawansowane, gdyż inżynierowie symulować będą pracę silnika na dużych wysokościach, czyli w warunkach znacznie obniżonego ciśnienia atmosferycznego.
Dzięki takiej strategii testowania personel techniczny dobrze już zapoznał się z podstawowymi charakterystykami pracy silnika i procesami jakie zachodzą w czasie jego działania. W tym roku podczas prób ogniowych zebrane zostaną kolejne wartościowe dane, m.in. na temat pracy nowej dyszy, do zbudowania której wykorzystano nowsze technologie niż te, wykorzystane do skonstruowania silników promów kosmicznych.
Wykorzystywane do wynoszenia wahadłowców przez 30 lat silniki RS-25, zwane SSME (Space Shuttle Main Engines), były wyposażone w dysze chłodzone wodorem, co pozytywnie odbijało się na bilansie masy. W silnikach rakietowych temperatury gazów wylotowych są tak duże, iż bez zastosowania chłodzenia dysze uległyby natychmiastowemu zniszczeniu. W silnikach SSME wykorzystywano kriogeniczne paliwo – płynny wodór, który przepływając przez tysiące małych rurek w dyszach, odbierał ciepło. Przy okazji przyczyniało się to do polepszenia charakterystyki pracy silnika.
Dysze silników J-2X, chłodzone także wodorem, są krótsze od tych stosowanych w silnikach SSME. Ponadto przymocowane są do nich bardzo lekkie przedłużenia dysz, chłodzone pasywnie. Silnik J-2X bazuje na projekcie silnika J-2, który był motorem napędowym górnego stopnia rakiety Saturn 5. To między innymi dzięki sprawnej pracy silników J-2 Amerykanie mogli dotrzeć na Księżyc w ramach programu Apollo w latach 60 i 70-tych XX wieku. Nowy silnik odróżniać od swojego pierwowzoru będzie m.in. kompletnie przeprojektowania elektronika, zastosowanie lepszych materiałów oraz nowoczesnych technologii.
W ubiegłorocznej pierwszej rundzie testów J-2X pełną moc silnika (100%) osiągnięto podczas czwartego testu, natomiast czas odpalenia równy pełnemu okresowi pracy silnika (500 sekund) w ósmym teście, który miał miejsce 9 listopada. Łącznie przeprowadzono 10 prób ogniowych, w czasie których testowy silnik działał przez 1040 sekund.
Poza testami silnika J-2X agencja NASA prowadzi również prace nad pozostałymi elementami zespołu napędowego, m.in. generatorem gazu, turbopompami paliwa i utleniacza oraz wszystkich przewodów i zaworów, które tworzą systemy paliwowe. Testy tych wszystkich elementów mają miejsce na stanowisku testowym A-1 w ośrodku Stennis.
Testy silnika J-2X przeprowadzane są przez agencję NASA oraz głównego producenta – firmę Pratt & Whitney Rocketdyne. Jest to pierwszy nowy silnik rakietowy na ciekły wodór i tlen od 40 lat, rozwijany z myślą o transporcie ludzi na orbitę.
Polecamy również:
- Pierwsze loty SLS bez silnika J-2X
- Ostatni test J-2X w tym roku
- Silnik J-2X – podstawowe informacje i postępy prac
(NASA)